|
Inflacja w Stanach Zjednoczonych
Według opublikowanych w dniu 13 czerwca 2008 r. przez amerykański Departament Pracy danych inflacja w Stanach Zjednoczonych w maju 2008 r. wyniosła 4,2% (w porównaniu do maja 2007 r.). Odnotowany w maju br. wzrost wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI - consumer price index) był głównie wynikiem wyższych cen energii (wskaźnik cen energii w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrósł o 17,4%) oraz cen żywności (wzrosły one o 5,1%). Wysoki wzrost cen (4,1%) odnotowano również w sektorze usług medycznych (opieki zdrowotnej). Bez uwzględnienia ruchu cen energii i żywności wskaźnik inflacji w USA kształtował się w maju br. (w ujęciu rocznym) na poziomie 2,3%.
Opublikowane dane potwierdzają wcześniejsze obawy ekspertów o możliwości utrzymywania się wysokiej inflacji w USA w 2008 r. za sprawą szybko rosnących w ostatnim okresie cen energii (głównie ropy naftowej) i żywności. Według opinii wielu ekspertów w chwili obecnej to wzrastająca presja inflacyjna, a nie kryzys na rynku kredytowym, jest głównym czynnikiem pogarszającym sytuację gospodarczą w Stanach Zjednoczonych i na świecie. Zdaniem komentatorów rosnąca inflacja w USA, przy znacznym spowolnieniu rozwoju gospodarki (w I kw. 2008 r. GDP wzrósł o 1,0%) może doprowadzić do pojawienia się w tym kraju stagflacji (niskie tempo wzrostu gospodarczego przy wysokiej inflacji). Z tego też powodu przeważa opinia, iż Zarząd Rezerwy Federalnej (Fed) zakończył już proces obniżania stóp procentowych (w chwili obecnej bazowa stopa procentowa w USA wynosi 2,0%). W najbliższym czasie należy raczej się spodziewać zmiany polityki Fed w tym zakresie i podjecie decyzji o stopniowym podwyższaniu stóp procentowych. Na decyzje Fed będą niewątpliwie miały wpływ działania innych banków centralnych. W przypadku podejmowania przez nie decyzji o podwyższaniu stóp procentowych Fed będzie zmuszony do podjęcia podobnych działań. W przeciwnym wypadku nastąpi jeszcze większe rozwarcie miedzy poziomem stóp procentowych w USA i innych krajach świata (strefa euro, Wielka Brytania), co może skutkować dalszą deprecjacją dolara.
PKB Stanów Zjednoczonych w I kwartale 2008 r.
Według opublikowanych w dniu 26 czerwca 2008 r. przez amerykański Departament Handlu (Bureau of Economic Analysis) ostatecznych danych, tempo wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) Stanów Zjednoczonych w I kwartale 2008 r. wyniosło 1,0%. Wcześniej udostępniane dane przewidywały wzrost amerykańskiego PKB w tym okresie w wysokości 0,9% (prognoza z końca maja br.) i 0,6% (prognoza z końca kwietnia br.). Osiągnięte w I kw. 2008 r. tempo wzrostu PKB było wyższe od pierwotnych przewidywań ekspertów, według których tempo rozwoju gospodarki amerykańskiej na początku br. miało zdecydowanie zwolnić w stosunku do roku ubiegłego (w IV kw. 2007 r. wyniosło ono 0,6%). Przyczynę lepszych wyników osiągniętych przez gospodarkę amerykańska upatruje się w zdecydowanym wzroście eksportu (w I kw. wzrósł on o 17,2%) i lepszych wynikach sprzedaży detalicznej.
Zdaniem większości ekspertów w II kwartale 2008 r. należy się jednak liczyć ze spowolnieniem tempa rozwoju gospodarki amerykańskiej. Przemawia za tym m.in. niestabilna sytuacja na rynkach finansowych, pogłębiający się kryzys na rynku kredytów hipotecznych i rynku nieruchomości, niepewność na rynku pracy oraz spadek optymizmu konsumentów (najniższy od 16 lat).
Sytuacja gospodarcza USA w pierwszym kwartale 2008 roku
Opublikowana w dniu 30 kwietnia 2008 r. przez amerykański Departament Handlu informacja, iż dochód narodowy Stanów Zjednoczonych w I kwartale 2008 r. wzrósł o 0,6% okazała się lepsza od przewidywań. Nie potwierdziły się obawy pesymistów mówiące, iż gospodarka amerykańska znalazła się w 2008 r. w recesji. Ostatnie prognozy zakładają, iż gospodarce Stanów Zjednoczonych uda się najprawdopodobniej uniknąć recesji rozumianej jako ujemna dynamika Produktu Narodowego Brutto (PKB) przez 2 kolejne kwartały. Należy jednak zauważyć, iż opublikowane dane mają charakter wstępny i będą one jeszcze dwukrotnie (pod koniec maja i czerwca br.) rewidowane w oparciu o więcej dostępnych informacji. W przeszłości zdarzało się już, że końcowe dane w znacznej mierze odbiegały od danych wstępnych. Komentatorów niepokoi fakt, iż znaczna część wzrostu to efekt rosnących zapasów w gospodarce.
Zdaniem większości ekspertów prowadzona od września 2007 r. przez Zarząd Rezerwy Federalnej (Fed) agresywna polityka obniżania stóp procentowych doprowadziła do znacznej redukcji kosztów kredytu poprzez sukcesywne (7-krotne) obniżenie poziomu bazowej stopy procentowej z 5,25% do 2,00%. Efekty tych działań przesunięte są zazwyczaj w czasie i skutki tańszego kredytu gospodarka amerykańska powinna zacząć odczuwać już w połowie 2008 r. Niższy koszt kredytu ma pobudzić popyt, zarówno konsumpcyjny jak i inwestycyjny oraz ograniczyć skutki kryzysu na rynku nieruchomości. Pobudzenie popytu ma nastąpić również za sprawą, opracowanego wspólnie przez administrację i Kongres, tzw. pakietu stymulującego, polegającego na przyznaniu obywatelom i firmom ulg podatkowych i inwestycyjnych, które w konsekwencji mają zwiększyć popyt o ok. 160 mld USD. Przewiduje się, iż wszystkie te działania powinny doprowadzić do stopniowego ożywienia gospodarki amerykańskiej już w II połowie 2008 r. Działania pobudzające popyt wewnętrzny są niezwykle ważne, gdyż zgodnie z szacunkami, popyt konsumpcyjny odpowiada za tworzenie 60% - 70% amerykańskiego dochodu narodowego. W pierwszych 3 miesiącach 2008 r. nastroje amerykańskich konsumentów ulegały jednak systematycznemu pogorszeniu. Wskaźnik zaufania konsumenckiego (Conference Board Consumer Confidence Index), który w grudniu 2007 r. wynosił 90,6 pkt (1985 = 100) w marcu 2008 r. obniżył się do poziomu 65,9 pkt. Na tak znaczny spadek zaufania amerykańskich konsumentów wpłynęła głównie niepewność, co do perspektyw rozwoju gospodarki amerykańskiej spowodowana przede wszystkim pogarszającą się, również w I kw. 2008 r., sytuacją na rynku nieruchomości. W ciągu ostatnich 12 miesięcy odnotowano spadek cen nieruchomości (średnio o ponad 13%), zmniejszyła się ilość zawieranych transakcji oraz drastycznie spadła ilość rozpoczętych nowych budów. Na rynku zaczęło pojawiać się coraz więcej domów przejętych za długi przez banki i instytucja finansowe
Dokonana przez Fed w dniu 30 kwietnia 2008 r. obniżka stóp procentowych (o 25 pkt. bazowych) została potraktowana przez rynki finansowe jako dowód determinacji Fed w działaniach mających pobudzić gospodarkę amerykańską oraz jako zapowiedź powstrzymania się Fed od kolejnych obniżek stóp procentowych przynajmniej do następnego posiedzenia w czerwcu 2008 r. W konsekwencji, w przeciwieństwie do poprzednich obniżek stóp procentowych, kurs dolara w stosunku do walut obcych nie uległ obniżeniu a zaczął się nawet umacniać.
Pomimo faktu, iż tempo rozwoju gospodarki amerykańskiej w I kw. 2008 r. okazało się lepsze od przewidywań (było takie samo jak w IV kw. 2007 r.) inne dane makroekonomiczne wskazują, iż gospodarka USA przeżywa na początku bieżącego roku poważne trudności. Niskie tempo rozwoju gospodarczego przełożyło się m.in. na rynek pracy. W ciągu pierwszych 3 miesięcy 2008 r. pracę straciło ok. 240 tys. osób, a stopa bezrobocia osiągnęła na koniec marca br. poziom 5,1%. Towarzyszyła temu również stosunkowo wysoka (jak na warunki amerykańskie) inflacja. W marcu 2008 r. wyniosła ona 4,0% (w porównaniu do marca 2007 r.). Odnotowany wzrost cen konsumpcyjnych był głównie wynikiem wyższych cen energii (wskaźnik cen energii w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrósł o 17,0%) oraz cen żywności (wzrosły one o 4,5%). Wysoki wzrost cen (4,6%) odnotowano również w sektorze usług medycznych. Bez uwzględnienia ruchu cen energii i żywności wskaźnik inflacji w USA kształtował się w marcu br. (w ujęciu rocznym) na poziomie 2,4%.
Na rozwój gospodarki amerykańskiej w 2008 r. pozytywnie wpływał eksport. Dzięki niskiemu kursowi dolara oraz, jak przekonuje administracja, zawartym przez USA umowom o wolnym handlu, amerykański eksport w ciągu pierwszych 2 miesięcy br. zwiększył się o 17,2%. Przy słabnącym popycie wewnętrznym eksport był tym czynnikiem, który w poważnym stopniu przyczynił się do dokonanego w I kw. wzrostu gospodarczego. W kolejnych miesiącach 2008 r. przewiduje się, iż wysokie tempo rozwoju amerykańskiego eksportu będzie w dalszym ciągu się utrzymywało.
Wśród komentatorów nie ma zgodności poglądów nt. tempa wychodzenia gospodarki amerykańskiej z okresu wolniejszego wzrostu. Tylko część z nich prognozuje, że realizowana przez Fed polityka obniżania stóp procentowych przyniesie efekty już w II kw. 2008 r. Większość uważa natomiast, iż dopiero w II półroczu br. lub na początku 2009 r. sytuacja gospodarcza Stanów Zjednoczonych zacznie się stopniowo poprawiać.
Poprawie sytuacji gospodarczej Stanów Zjednoczonych może towarzyszyć odwrócenie trendu w kształtowaniu się kursu waluty amerykańskiej. Nie przewiduje się, by kurs dolara wobec głównych walut świata w dalszym ciągu się obniżał. Prognozuje się raczej jego powolne umacnianie. To z kolei może w sposób pośredni oddziaływać na spadek cen surowców, w tym ropy naftowej. Zahamowanie spadku kursu dolara może wpłynąć pozytywnie na sytuację firm eksportujących do USA, w tym również z Polski.
Handel zagraniczny USA w pierwszym kwartale 2008 roku
W okresie zwolnionego rozwoju gospodarki amerykańskiej handel zagraniczny, a w szczególności eksport, jest tym czynnikiem, który w poważnym stopniu przyczynia się do wzrostu dochodu narodowego Stanów Zjednoczonych (w I kw. 2008 r. PKB w USA wzrósł o 0,6%). W dniu 9 maja 2008 r. Departament Handlu opublikował dane nt. kształtowania się obrotów amerykańskiego handlu zagranicznego w okresie pierwszych 3 miesięcy 2008 r.:
W okresie zwolnionego rozwoju gospodarki amerykańskiej handel zagraniczny, a w szczególności eksport, jest tym czynnikiem, który w poważnym stopniu przyczynia się do wzrostu dochodu narodowego Stanów Zjednoczonych (w I kw. 2008 r. PKB w USA wzrósł o 0,6%). W dniu 9 maja 2008 r. Departament Handlu opublikował dane nt. kształtowania się obrotów amerykańskiego handlu zagranicznego w okresie pierwszych 3 miesięcy 2008 r.:
Amerykański eksport
W I kw. 2008 r. eksport amerykańskich towarów wyniósł 317.394.778 tys. USD i w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego wzrósł o 17,2%. Wysoka dynamika eksportu była wynikiem m.in. rekordowo niskiego kursu dolara wobec innych walut obcych, wysokich cen na niektóre eksportowane towary (np. produkty rolne) oraz utrzymującej się wysokiej koniunktury w takich krajach jak Indie czy Chiny. Głównymi rynkami zbytu dla amerykańskich towarów były (tak jak i w poprzednich okresach): Kanada (64,4 mld USD), Meksyk (35,8 mld USD), Chiny (18,0 mld USD), Japonia (16,4 mld USD) i Wielka Brytania (14,2 mld USD). Zwraca uwagę wysoka dynamika eksportu do takich krajów jak: Rosja (przyrost eksportu o 53,9%), Indie (o 46,4%) czy Chiny (o 24,2%). W okresie pierwszych trzech miesięcy 2008 r. eksport Stanów Zjednoczonych do krajów Unii Europejskiej wzrósł o 11,7% i wyniósł 69,1 mld USD.
W amerykańskim eksporcie dominują tradycyjnie wyroby przemysłowe, wśród których poważną pozycję zajmuje sprzęt lotniczy, wyroby przemysłu motoryzacyjnego, urządzenia i sprzęt informatyczny oraz aparatura medyczna. Ważną pozycję zajmują również produkty rolne, których eksport, na skutek gwałtownego wzrostu cen, znacznie się zwiększył. Dotyczy to m.in. takich produktów jak: soja, kukurydza czy pszenica. Warto również odnotować, iż w I kw. 2008 r. Stany Zjednoczone sprzedały za granicę złoto o wartości 5,5 mld USD (wzrost o 135,6% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego).
Amerykański import
W I kw. 2008 r. amerykański import wzrósł o 11,5% i wyniósł 502.600.143 tys. USD (według wartości celnej). W stosunku do dynamiki importu za 2007 r. (5,3%) w pierwszych miesiącach 2008 r. obserwuje się znaczne przyspieszenie tempa amerykańskich zakupów za granicą. Spowodowane jest to głównie przez wzrost cen ropy naftowej (średnia cena transakcyjna baryłki ropy naftowej importowanej do USA wzrosła z 52,08 USD w okresie styczeń - marzec 2007 r. do poziomu 86,11 USD w pierwszych 3 miesiącach 2008 r. tj. o 65,3%) oraz postępujący wzrost kosztów importu wynikający z niskiego kursu dolara wobec walut obcych. Przewiduje się, iż w kolejnych miesiącach bieżącego roku, pomimo spowolnienia tempa rozwoju gospodarki amerykańskiej, za sprawą głównie wysokich cen ropy naftowej, tempo wzrostu amerykańskiego importu będzie znacznie wyższe niż w analogicznych okresach roku 2007.
Głównymi dostawcami towarów na rynek amerykański w I kw. 2008 r. były: Kanada (83,2 mld USD), Chiny (72,7 mld USD), Meksyk (52,4 mld USD), Japonia (37,4 mld USD) i Niemcy (24,1 mld USD). Łączny amerykański import z krajów Unii Europejskiej wyniósł 82,4 mld USD i był wyższy od importu zrealizowanego w I kw. 2007 r. o 8,6%. Z uwagi na znaczy wzrost cen ropy w czołówce krajów eksportujących swoje towary do USA znalazły się m.in. Arabia Saudyjska (7 pozycja), Wenezuela (9), Nigeria (11) i Irak (20). W 2008 r. obserwuje się znaczne zmniejszenie dynamiki importu z Chin. Jest to rezultatem zarówno spowolnienia tempa rozwoju gospodarki amerykańskiej, wzrostu cen towarów oferowanych przez chińskich dostawców jak i prowadzonej w USA negatywnej kampanii wykazującej niską jakość, zawodność bądź wręcz szkodliwość chińskich towarów (zabawek, opon, pasty do zębów).
Największą pozycją towarową w amerykańskim imporcie była ropa naftowa i jej produkty. W pierwszych 3 miesiącach 2008 r. USA kupiły za granicą 887,3 mln baryłek ropy (o 1,1% mniej niż w tym samym okresie 2007 r.) za kwotę 76,4 mld USD (koszt importu, na skutek wzrostu cen, był wyższy aż o 63,5% niż przed rokiem). Największymi dostawcami ropy do USA były: Kanada (167,0 mln baryłek), Arabia Saudyjska (136,3 mln), Meksyk (103,4 mln), Wenezuela (102,5 mln) i Nigeria (101,2 mln). W I kw. 2008 r. kraje OPEC sprzedały do USA 517,9 mln baryłek ropy naftowej tj. 58,4% całości amerykańskiego importu tego surowca (w 2007 r. udział ten wynosił 54,9%).
Wśród innych grup towarowych dominujących w amerykańskim imporcie widać skutki spowolnienia gospodarki, przejawiające się w ograniczeniu popytu zarówno na dobra konsumpcyjne (spadek importu mebli, odzieży) jak i inwestycyjne (spadek importu samochodów ciężarowych, komponentów do produkcji sprzętu elektronicznego).
Przewiduje się, iż w kolejnych miesiącach 2008 r. wysokie tempo amerykańskiego eksportu będzie się w dalszym ciągu utrzymywało, głównie za sprawą niskiego kursu dolara wobec innych walut oraz wysokich cen towarów będących przedmiotem amerykańskiego eksportu (dot. to m.in. produktów rolnych.). Wzrostowi eksportu będzie sprzyjała również postępująca liberalizacja handlu światowego (m.in. dzięki zawartym przez USA umowom o wolnym handlu) oraz wzrastający popyt w szybko rozwijających się krajach świata takich jak Chiny, Indie, Brazylia czy Rosja.
Saldo obrotów bieżących
Obroty amerykańskiego handlu zagranicznego w I kw. 2008 r. zamknęły się deficytem w wysokości 185,2 mld USD. W porównaniu z sytuacją z roku poprzedniego deficyt zwiększył się o 5,2 mld USD (w I kw. 2007 r. wynosił 180,0 mld USD), na co w największym stopniu wpłynął gwałtowny wzrost cen ropy naftowej. Na import porównywalnej ilości ropy naftowej i produktów petrochemicznych Stany Zjednoczone wydały w I kw. 2008 r. o ponad 37,6 mld USD więcej, niż w tym samym okresie roku poprzedniego.
Należy zauważyć, iż w roku 2008 deficyt obrotów handlowych z Chinami, chociaż w dalszym ciągu najwyższy ze wszystkich krajów, utrzymuje się na nieznacznie niższym poziomie niż przed rokiem (54,7 mld USD w porównaniu z 56,9 mld USD w I kw. 2007 r.). Amerykański deficyt w handlu z krajami Unii Europejskiej w wysokości 20,6 mld USD praktycznie nie uległ w ciągu roku zmianie (w I kw. 2007 r. wynosił 20,4 mld USD).
Utrzymujące się wysokie ceny ropy naftowej będą w decydujący sposób wpływały na bilans amerykańskich obrotów bieżących. W okresie kilku najbliższych miesięcy nie przewiduje się, by ceny ropy naftowej mogły dramatycznie się obniżyć i w ten sposób przyczynić się do zmniejszenia deficytu w bilansie handlowym Stanów Zjednoczonych.
Polsko - amerykańskie obroty handlowe
W I kw. 2008 r. Polska odnotowała w wymianie handlowej z USA deficyt w wysokości 398,1 mln USD (przed rokiem deficyt ten wyniósł 106,5 mln USD). Amerykański eksport wzrósł w tym okresie o 69,9% do poziomu 1.021.630 tys. USD. W tym samym czasie polski eksport do USA wzrósł o 26,1% do poziomu 623.529 tys. USD. Należy jednak zauważyć, iż osiągnięty w I kw. 2008 r. poziom naszego eksportu do USA tylko w nieznacznym stopniu przekroczył poziom osiągnięty w I kw. 2006 r. (eksport wyniósł wówczas 592,0 mln USD).
W amerykańskim eksporcie do Polski dominuje sprzęt lotniczy, w tym realizowane dla polskiej armii dostawy samolotów wielozadaniowych F-16. Z uwagi na niski kurs dolara do złotego dużą dynamikę wykazuje także eksport samochodów osobowych (nowych i używanych), motocykli czy kosiarek. Niski kurs dolara spowodował również, iż Polska importowała ze Stanów Zjednoczonych węgiel (za 30,8 mln USD).
Na wzrost naszego eksportu do Stanów Zjednoczonych w I kw. 2008 r. w głównej mierze wpłynęły towary, które nie były przedmiotem naszego eksportu w roku ubiegłym lub których eksport był minimalny. Do towarów tych można zaliczyć oleje opałowe (53,3 mln USD), półprodukty z żeliwa (37,5 mln USD) oraz nawozy azotowe (23,0 mln USD). W okresie pierwszych 3 miesięcy 2008 r. dobrze rozwijał się ponadto eksport mebli, kabli, części i komponentów samochodowych oraz wyrobów rolnych (glutenu, kazeiny, przetworów mięsnych). Obniżyła się natomiast sprzedaż (o 17,6%) polskich wyrobów alkoholowych (głównie wódki). Wydaje się, iż przyczyną tego zjawiska może być ograniczenie konsumpcji najdroższych gatunków wódek (w tym segmencie, tzw. „premium", sprzedawana jest znaczna część wódek z Polski) na rzecz gatunków tańszych. W miarę poprawiania się sytuacji gospodarczej w Stanach Zjednoczonych i nastrojów miejscowych konsumentów sytuacja w tym zakresie również powinna ulec poprawie.
Dynamiczna sytuacja na rynku światowym przejawiająca się m.in. dużą fluktuacją cen surowców i kursów walutowych powoduje, że w strukturze naszego eksportu mogą zachodzić duże zmiany. Kontynuowany powinien być eksport kabli (z uwagi na wysokie ceny miedzi), artykułów rolnych i wyrobów przemysłu spożywczego (wysoki poziom cen oraz zniesienie ograniczeń na import części wyrobów mięsnych) czy nawozów sztucznych (wysoki popyt i dobre ceny). Perspektywy rozwoju eksportu szeregu towarów konsumpcyjnych (meble, armatura, wyroby ceramiczne i szklane, alkohole) zależą z kolei w dużej mierze od kształtowania się koniunktury gospodarczej w Stanach Zjednoczonych
Na koniec marca 2008 r. Polska była 43 partnerem USA w eksporcie i 62 w imporcie (w tym samym okresie 2007 r. odpowiednio 53 i 65).
Gospodarka amerykańska w 2007 roku
Stan gospodarki amerykańskiej w 2007 r. okazał się znacznie lepszy, niż prognozowano na początku roku. Nie sprawdziły się obawy, iż kryzys na rynku kredytów hipotecznych i coraz bardziej widoczne załamanie na rynku nieruchomości doprowadzi do znacznego spowolnienia jej tempa wzrostu już w II półroczu 2007 r. Wzrost dochodu narodowego (PKB) po pewnym zwolnieniu w I kwartale (0,6%) osiągnął poziom 3,8% w II kwartale i 4,9% w III kwartale 2007 r. Według wstępnych szacunków tempo wzrostu PKB w IV kwartale obniżyło się co prawda do 0,6%, ale i tak dochód narodowy Stanów Zjednoczonych powinien wzrosnąć w całym 2007 r. o 2,2%. Dlatego też dynamika PKB w 2007 r., pomimo zgłaszanych obaw, co do możliwości znacznego kryzysu w gospodarce amerykańskiej, była tylko nieznacznie niższa niż w roku 2006 (3,3%) i w roku 2005 (3,2%).
W 2007 r. wydatki konsumentów, które odpowiadają za tworzenie ok. 70% PKB Stanów Zjednoczonych nieznacznie spadły pomimo, że w II połowie roku nastąpiło znaczne pogorszenie nastrojów konsumenckich. Wskaźnik zaufania konsumenckiego (Conference Board Consumer Confidence Index) wyniósł w grudniu 2007 r. 88,6 pkt (1985 = 100), podczas gdy jeszcze w lipcu br. kształtował się na poziomie 112 pkt. Na tak znaczne pogorszenie nastrojów konsumentów wpłynęła głównie niepewność, co do perspektyw rozwoju gospodarki, spowodowana przede wszystkim pogarszającą się sytuacją na rynku nieruchomości, a w ślad za tym kredytów hipotecznych.
Na dynamikę rozwoju gospodarki USA pozytywnie oddziaływało z kolei wysokie tempo wzrostu eksportu. Eksport, rozwijający się w 2007 r. (dane za 10 miesięcy) w tempie 11,8%, jest w chwili obecnej jednym z najważniejszych czynników stymulujących wzrost amerykańskiego PKB. Znacznie wyższa dynamika eksportu nad importem (rosnącym w tempie 4,3% w skali roku) powoduje zmniejszanie się olbrzymiego, sięgającego w roku 2006 ponad 800 mld USD, deficytu obrotów handlowych. Sytuacja ta jest wynikiem m.in. niskiego kursu dolara wobec walut obcych (euro, funta, dolara kanadyjskiego), dzięki czemu towary amerykańskie stały się bardziej konkurencyjne cenowo na rynkach zagranicznych, a z kolei towary importowane do Stanów Zjednoczonych są w wyrażeniu dolarowym droższe. Dodatkowo wzrostowi amerykańskiego eksportu sprzyja postępująca liberalizacja handlu międzynarodowego oraz utrzymująca się dobra koniunktura w znacznej liczbie krajów świata, dzięki czemu otworzyły się możliwości wzrostu sprzedaży amerykańskich towarów na rynkach zbytu szybko rozwijających się krajów takich jak Chiny czy Indie.
W 2007 r. dobra sytuacja panowała na amerykańskim rynku pracy. Pomimo pewnego wzrostu bezrobocia w końcu roku (w grudniu 2007 r., w porównaniu z tym samym miesiącem 2006 r., bezrobocie wzrosło o 5,0%) w skali roku stopa bezrobocia w Stanach Zjednoczonych utrzymała się na tym samym poziomie co w 2006 r. tj. 4,6%. Rok 2007 r. przyniósł przyrost zatrudnienia w sektorach nierolniczych. Przybyło ok. 1,3 mln nowych miejsc pracy, jednakże tempo ich tworzenia było najniższe od 4 lat. Nowych miejsc pracy przybywało głównie w sektorze usług, a ubywało w budownictwie i sektorze produkcyjnym. W maju 2007 r. Kongres USA uchwalił ustawę wprowadzającą podwyżkę płacy minimalnej z 5,15 USD za godzinę do poziomu 7,25 USD za godzinę w okresie najbliższych dwóch lat. Podwyżka płacy będzie dokonywana w kilku etapach. Pierwsza, do poziomu 5,85 USD za godzinę, nastąpiła po podpisaniu ustawy przez Prezydenta. Kolejna podwyżka, do poziomu 6,55 USD, nastąpi w 2008 r. i wreszcie poziom 7,25 USD za godzinę płaca minimalna osiągnie w roku 2009. Podwyżka płacy minimalnej traktowana jest nie tylko w kategoriach socjalnych, ale jest także jednym z elementów działań administracji dla wzrostu popytu jako najważniejszego stymulatora rozwoju gospodarki amerykańskiej.
Dobrej sytuacji na amerykańskim rynku pracy towarzyszyła stosunkowo niska inflacja. W listopadzie 2007 r. wyniosła ona 4,3% (w porównaniu do listopada 2006 r.). W II połowie 2007 r. inflacja przyspieszyła z uwagi na wzrost cen energii (głównie paliw) oraz żywności. Inflacja jest jednym z tych wskaźników, które podlegają bacznemu monitorowaniu ze strony Zarządu Rezerwy Federalnej (Fed). Należy przy tym zauważyć, że – w odróżnieniu od Europejskiego Banku Centralnego – Fed nie ma ustalonego oficjalnego celu inflacyjnego, a pod uwagę w ustalaniu stóp procentowych bierze również wzrost gospodarczy. W 2007 r. Fed trzykrotnie obniżał bazową stopę procentową o skumulowaną wielkość 100 punktów bazowych do wysokości 4,25%. Poprzez swoje działanie Fed wykazał, iż większym zagrożeniem dla gospodarki amerykańskiej była nie inflację, a postępujący kryzys na rynku nieruchomości i kredytów hipotecznych.30 września 2007 r. zakończyła się realizacja budżetu federalnego na rok 2007. Dużym osiągnięciem w tej dziedzinie było zmniejszenie jego deficytu do poziomu 163 mld USD tj. 1,2% PKB. Osiągnięty deficyt jest niższy zarówno od planowanego (244 mld USD) jak i deficytu z roku poprzedniego (248 mld USD). Wynik ten osiągnięto dzięki wzrostowi wpływów z tytułu podatków (zwiększyły się one o 6,7% do poziomu 2.568 mld USD) oraz zdyscyplinowaniu wydatków budżetowych (wzrosły one jedynie o 2,9% do poziomu 2.731 mld USD).
Handel zagraniczny USA
W 2007 r. amerykański eksport towarowy wyniósł 1.162,7 mld USD i był wyższy od eksportu zrealizowanego w roku pooprzednim o 125.6 mld USD. Od początku 2007 roku utrzymywała się wysoka dynamika wzrostu eksportu przekraczająca 10%. Była ona tylko nieznacznie niższa od tempa wzrostu eksportu w 2006 r. (14,5%), ale i tak eksport był jedną z głównych sił pobudzających rozwój całej gospodarki amerykańskiej. Systematycznie obniżający się kurs dolara w stosunku do innych walut (euro, funta czy dolara kanadyjskiego) sprawiał, iż towary amerykańskie są bardziej konkurencyjne cenowo na rynkach międzynarodowych. Wysokie tempo przyrostu eksportu osiągnięto m.in. dzięki eksportowi wyrobów przemysłowych (głównie wyrobów konsumpcyjnych, samochodów i sprzętu lotniczego) oraz artykułów rolnych i wyrobów przemysłu spożywczego.
Głównymi rynkami zbytu dla amerykańskich towarów były: Kanada (183,2 mld USD), Meksyk (101,8 mld USD), Chiny (46,8 mld USD), Japonia (46,7 mld USD) i Wielka Brytania (38,0 mld USD). Na uwagę zasługuje wzrost znaczenia Chin w amerykańskim eksporcie. W okresie III kw. ubr. sprzedaż amerykańskich towarów do tego kraju wzrosła o 16,6%, w związku z czym Chiny stały się trzecim najważniejszym rynkiem zbytu dla amerykańskich towarów (wyprzedzając Japonię). Natomiast Kanada tradycyjnie już jest największym amerykańskim rynkiem zbytu.
Amerykański import towarowy w 2007 r. wyniósł 1.953,7 mld USD i był wyższy od importu zrealizowanego w 2006 r. o 98.6 mld USD. Utrzymujące się w 2007 r. stosunkowo niskie tempo przyrostu amerykańskiego importu z jednej strony świadczy o pewnym spowolnieniu rozwoju gospodarki Stanów Zjednoczonych (w 2006 r. dynamika importu wyniosła 11%, a w 2007 r. 5,3%), z drugiej zaś jest wynikiem niskiego kursu dolara (co powoduje, że towary importowane są relatywnie droższe). Głównymi eksporterami towarów na rynek amerykański były: Chiny (234,4 mld USD), Kanada (232,6 mld USD), Meksyk (154,6 mld USD), Japonia (107,8 mld USD) i Niemcy (69,6 mld USD).
Największą pozycją towarową w amerykańskim imporcie w pierwszych 3 kwartałach 2007 r. była ropa naftowa i jej pochodne (224,5 mld USD). W tym okresie USA kupiły za granicą 2.770,5 mln baryłek ropy naftowej za kwotę 165,2 mld USD. Największymi dostawcami ropy do USA były: Kanada (490,5 mln baryłek), Arabia Saudyjska (384,0 mln), Meksyk (377,7 mln), Wenezuela (352,5 mln) i Nigeria (295,1 mln). W okresie styczeń - wrzesień 2007 r. kraje OPEC dostarczyły do USA 1.525,7 mln baryłek ropy naftowej tj. 55,1% całości amerykańskiego importu tego surowca (w 2006 r. udział ten wynosił 47,8%).
Deficyt amerykańskiego handlu zagranicznego wyniósł w 2007 r. 711,6 mld USD i był o 52,0 mld USD niższy od deficytu osiągniętego w 2006 r. Głównym powodem zmniejszenia deficytu była znacznie wyższa dynamika amerykańskiego eksportu nad importem. Deficyt wynikał natomiast głównie ze znacznego obciążenia bilansu obrotów bieżących kosztami importu ropy naftowej i jej przetworów (pomimo faktu spadku wydatków z tego tytułu o 3,2 mld USD w porównaniu z analogicznym okresem 2006 r.) oraz powiększającej się nierównowagi obrotów handlowych z Chinami – deficyt z tym krajem wyniósł w okresie pierwszych trzech kwartałów 2007 r. 187,6 mld USD (w tym samym okresie 2006 r. wynosił odpowiednio 166,3 mld USD).
Podstawowe wskaźniki makroekonomiczne gospodarki Stanów Zjednoczonych
| Wskaźniki |
2005 |
2006 |
2007 |
| Ludność |
296,4 mln |
300,3 mln |
303,1 mln |
| Stopa bezrobocia |
5,1% |
4,6% |
4,6% |
| Stopa inflacji (Consumer Price Index) |
3,4% |
3,2% |
2,8% |
| Dynamika wzrostu PKB(w skali roku) |
3,2% |
3,3% |
2,2% |
| Dynamika wzrostu PKB(w poszczególnych kwartałach) |
3,4% (1Q)3,3% (2Q)4,2% (3Q)1,8% (4Q) |
5,6% (1Q)2,6% (2Q)2,0% (3Q)2,5% (4Q) |
0,7% (1Q)3,8% (2Q)4,9% (3Q)0,6% (4Q) |
| Eksport towarów i usług ogółem |
1.283,1 mld USD |
1.445,7 mld USD |
1.621,8 mld USD |
| Eksport towarów ogółem |
904,4 mld USD |
1.037,1 mld USD |
1.162,7 mld USD |
| Dynamika eksportu towarowego |
10,5% |
14,7% |
12,1% |
| Import towarów i usług ogółem |
1.997,4 mld USD |
2.204,2 mld USD |
2.333,4 mld USD |
| Import towarów ogółem |
1.670,9 mld USD |
1.855,1 mld USD |
1.953,7 mld USD |
| Dynamika importu towarowego |
13,7% |
11,0% |
5,3% |
| Deficyt handlu zagranicznego(towarów i usług) |
716,8 mld USD |
763,6 mld USD |
711,6 mld USD |
| Deficyt obrotów towarowych |
766,5 mld USD |
818,0 mld USD |
791,0 mld USD |
| Deficyt budżetu federalnego |
319 mld USD |
248 mld USD |
163 mld USD |
| Deficyt budżetu federalnego(% PKB) |
2,6% |
1,9% |
1,2% |
| Bazowa stopa procentowa |
4,25% (XII) |
5,25% (XII) |
4,25% (XII) |
Źródło: U.S. Department of Commerce, U.S. International Trade Commission, U.S. Bureau of Labor Statistics, The White House, U.S. Census Bureau
|